wtorek, 30 września 2014

Przygródek zamku w Sieradzu

Jak twierdzą badacze średniowiecznego Sieradza, w XV wieku bardzo prestiżową ulicą tego lokacyjnego miasta była platea Castrensis - dzisiejsza Zamkowa. Wiodła ona od północno-wschodniego naroża Rynku prosto na zamek, biegnąc mostem ponad nurtem płynącej wówczas tamtędy rzeki Warty (por. mój wpis o ulicy Wodnej). Dobrze łączyła ona miasto z siedzibą starosty; prawdopodobnie, dzięki uwarunkowaniom geomorfologicznym, nie zaistniała nigdy konieczność przecięcia jej bramą z prawdziwego zdarzenia. W strefie bliższej miastu gęstniała zabudowa należąca do zamożnych mieszczan, ale też zatrudnionych na zamku urzędników. Mieszkający tu mieszczanie parali się często rzemiosłami luksusowymi, znajdując nabywców wśród zamkowej klienteli oraz personelu - byli to najwybitniejsi w Sieradzu szewcy, siodlarze i kuśnierze. Im dalej od Rynku, tym posesje stawały się obszerniejsze. Nad rzeką ulokowała się łaźnia miejska, młyny i folwarki, a także kolegiata pw. Świętej Trójcy. Jeszcze na przełomie XV i XVI wieku, być może w pierwszych latach po 1500 r. (tuż przed pożarem z 1509 roku), właściciel jednej z pierwszych parcel tej ulicy mógł sobie pozwolić na luksusową, importowaną kamionkę i najmodniejsze w owym czasie ostrogi. A jednak historyk Sieradza, Urszula Sowina, dostrzega już w I połowie XVI wieku wyraźny spadek prestiżu ul. Zamkowej. Ceny parcel zaczęły bardzo mocno spadać, wynieśli się stąd bogaci mistrzowie rzemiosła. U. Sowina wiąże to zjawisko z "ogólnym upadkiem mieszczaństwa w nowożytnej Polsce". Mniej więcej w tym samym czasie pojawiają się pierwsze informacje o przygródku sieradzkiego zamku.

O przygródkach, za sprawą badaczki z PAN - Marii Żemigały, panuje pogląd, że zaczęły powstawać za panowania Władysława Jagiełły, jako niezbędne zaplecze dla jego objazdowego, iście wczesnośredniowiecznego sposobu sprawowania władzy, i niedługo potem zaniechano ich użytkowania. Rzeczywiście - znane w źródłach pisanych od połowy XV wieku przygródki, a więc zespoły zabudowań gospodarczych umieszczanych w pobliżu zamków królewskich, zawierały m.in. bardzo duże stajnie, które mogły służyć niezbędnej przy takim modelu rządzenia wymianie koni. Liczący ponad 100 osób orszak króla Jogaiły z pewnością mógłby zaspokoić w nich swoje potrzeby. Król ten częściej niż w Sieradzu bywał jednak w Brodni, o wiele skromniejszej królewszczyźnie, nie posiadającej tak wielkich stajni. Może trzymane w sieradzkim przygródku konie służyły również urzędnikom, np. przyspieszając przepływ informacji między siedzibą administracyjno-sądowniczą a całym powiatem i ziemią sieradzką.

Zabudowania folwarczne ze zbliżonego okresu:
Albrecht Dürer, La Tréfillerie sur la Pegnitz (1489-1490)
O ile charakter zabudowy daje do myślenia, to formy budynków nie nadają się do prostego przenoszenia na realia Polski Centralnej przez wzgląd na stan badań, oraz fakt imponującej już w XV/XVI w. historii rozwoju konstrukcji szkieletowych w Szwajcarii.
Nie mniej jednak, pierwsze informacje o przygródku sieradzkiego zamku pochodzą z początku XVI wieku, choć zapewne niektóre z wymienianych wówczas budynków istniały co najmniej w końcu XV stulecia. Materiał pozyskany z badań archeologicznych w rejonie przygródka wykazuje cechy nowożytne.
Pierwszy pełny opis tego zespołu zabudowy pochodzi z 1533 r. - znajduje się w inwentarzu zamku, spisanym po śmierci zasłużonego starosty sieradzkiego Krzysztofa Szydłowieckiego. Wymienianych jest kilka budynków: pod wspólnym dachem znajdował się browar, piekarnia, chlewik i mała stajenka dla 5 koni. Obiekty te były dobrze wyposażone.
Kolejnym, samodzielnym budynkiem, była stajnia "nowa" na 16 koni, obok której znajdowała się kolejna, na koni 80 - przy niej dostawiono komórkę z belek. Mniejszą wybudowano rok wcześniej, a dużą w poprzednim roku pokryto nowym dachem. Obok stajni umieszczono dom masztalerzy i woźniców.
Za piekarnią rozciągała się fosa, "aż do stajni wielkiej", pożytkowana jako rybnik. Po jej drugiej stronie stał budynek do sporządzania saletry, dobrze wyposażona łaźnia, a także
niewielki budynek służący poborowi cła mostowego, ściąganemu przez zamek.
Budowle te posiadały już dość rozbudowaną dyspozycję wnętrz. Składały się z izby i sieni, do której od drugiej strony przylegały inne pomieszczenia. Na wyposażenie izb składały się ławy, stoły, żelazne kandelabry, a w okna wstawione były szklane błony. Dachy wszystkich obiektów pokryto gontem.
Dla obsługi browaru i łaźni zainstalowano na przygródku nowoczesną infrastrukturę wodociągową. W zachodniej jego części (od strony miasta, ale i rzeki) mogła, zdaniem T. Olszackiego, znajdować się znana z przekazów wieża rurmusowa, tłocząca wodę w prawdopodobnie drewniane (T. Olszacki przypuszcza jednak skórzane) rury, do złączenia których zamówiono u kowala 16 żelaznych obręczy. W owym czasie w Sieradzu funkcjonowali już specjaliści od wodociągów, istniała więc możliwość bieżących interwencji.
Liczne prace na przygródku przeprowadzono w roku 1542. Wówczas to pobudowano chlew, izbę przed browarem oraz izdebkę wrotnego przy jednej z bram wiodących na zamek. Prawdopodobnie obiekty te wzniesiono na podmurówkach. Zadbano o bezpieczeństwo inwentarza, instalując w chlewie wielkie zawiasy i zasuwę. Ściany izby przed browarem i izdebki wrotnego otynkowano; lokalności te wyposażono w piece, jak sugeruje T. Olszacki, wykonane z prostych kafli naczyniowych. Izdebka w bramie wrotnego posiadała wyposażone w antabę i zasuwę drzwi na zawiasach, miała też oszklone okna. W tym roku pokryto gontem i obie izby, i chlew, i łaźnię, i inne budynki, nieokreślone oraz remontowane (a więc starsze, zapewne znane z inwentarza z 1533 r.). Gwoździ użyto również do odremontowania parkanu przygródka - a więc już jakiś czas przed 1542 r. był on otoczony parkanem.
W 1543 wybudowano "wielką stajnię" na 60 koni (widocznie stara, kryta dachem w 1532, została już rozebrana). Rok 1546 przyniósł budowę browaru, remont łaźni i małej komory w stajni wielkiej. Browar miał otynkowane ściany (ukończono ten zabieg w 1547) i gliniany komin, tam wstawiono piec - znowu zapewne z kafli naczyniowych; w okna wprawiono gomółki, do wnętrza wstawiono ławy. W łaźni "polepiono" komin, zakupiono blachy i kocioł, postawiono prosty piec, wstawiono w drzwi 3 pary zawiasów i zamek; tam również umieszczono stół sosnowy i ławy. Wszystkie budynki pokryto gontem.
Informacja o tym browarze pochodzi jeszcze z 1564 r. - jako stojące obok niego wymieniono łaźnię oraz, od strony miasta, ozd do ożdżenia słodów/ozdownię. Po drugiej stronie przygródka: stajnia wielka na koni 60, druga mała na koni 20" - przy stajniej są 3 komórki, a przed stajniami masztalnia.
W 1568 r. przygródek był jeszcze w dobrym stanie. W inwentarzu z tego roku sformułowano pierwszy opis umocnień przygródka: "wokół którego parkan z dylów, aż do drugich wrót". W przygródku, opodal wrót, znajdowała się słodownia; przy niej była sadzawka, długa na staję, przy końcu której stał browar, a obok łazienka. Po drugiej stronie przygródka były znów wymieniono dwie stajnie obok siebie, lecz zmniejszyły one swoje możliwości - jak zapisano, obie mogły pomieścić już tylko 60 koni. Stojąca przy stajniach masztalnia była już w bardzo złym stanie. Dalej znajdował się już przekop, na nim most z poręczami i wrota do zamku....
Ostatni opis przygródka pochodzi z 1588 r. - lustrator narzekał, że wszystko w nim pognieło. Nie było już łaźni, został tylko jeden stary i upadły browar; w jednej ze stajni brakowało podstawowego wyposażenia, a nad chlewem i resztą budynków były już dachy niedobre. W tym samym roku doszło do pożaru zamku, który byc może strawił i zabudowania stojące obok. W 1628 r. przygródek nie został już opisany.

Rejon wzgórza zamkowego w Sieradzu na niemieckiej fotomapie z 1943 r. - na północ od wzgórza,
w połowie odległości do znacznej wielkości starorzecza, widoczna jest podłużna "sadzawka". Widoczne na zachodzie koryto Żegliny, a dawniej Warty, oddzielające zabudowę "Pragi" od śródmieścia, prawdopodobnie było w XV-XVI w. jeszcze bardziej wysunięte na zachód. Poza tym korytem funkcjonowały jednak jeszcze różnego typu sztuczne kanały lub mniejsze strużki, odrywające się od głównego nurtu tej odnogi Warty i, zgodnie z przekazami z tego okresu, napędzały młyńskie koła oraz zasilały fosę zamkową.


Z przytoczonych danych wyłania się kilka zależności. Przestrzeń przygródka była podzielona na jak gdyby dwie strefy: usługowo-produkcyjną, reprezentowaną przez browar, ozdownię, piękarnię i łaźnię, znajdującą się od strony miasta i rzeki, oraz inwentarsko-przewoźniczą - były to stajnie i masztalnia. Poza fosą, czy raczej sadzawką "na staję długą", umieszczono chatę celnika i "wytwórnię saletry", a może również czarnego prochu. Po stronie zachodniej ("miejskiej) znajdowała się też wieża rurmusowa oraz wrota, z izdebką dla wrotnego, posiadającego zapewne na wyposażeniu jedną lub dwie glewie. Wszystko to musiało być zlokalizowane na północ od zamku (brama zamkowa wychodziła na północ, a według opisów z zamku wychodziło się wprost na przygródek), być może opierając się o czytelną jeszcze na wyżej prezentowanej fotomapie z 1943 r. "sadzawkę", obecnie mokradło wśród nasadzonego za czasów Pierwszych Sekretarzy lasu, i ją właśnie wykorzystując jako rybnik.

Tomasz Olszacki uznaje przygródki za przedłużenie przestrzeni zamków, wcale nie zaniechane po odejściu Jagiełły (jak twierdzi M. Żemigała), czego dowodzi XVI-wieczna historia przygródka sieradzkiego, kilkakrotnie przebudowywanego i restaurowanego; w czasie rozkwitu tej części sieradzkiej zabudowy zamkowej ani razu do Sieradza nie zawitał monarcha. Charakter istniejących tam zabudowań wskazuje na główny cel przygródka: zaspokojenie podstawowych potrzeb starościńskiego dworu, ale również usprawnienie komunikacji między zamkiem, a resztą prowincji, czemu służyć miały stajnie i wozownie. Przez pewien czas, poza głównym kompleksem zabudowy gospodarczej, funkcjonował "dom dla sporządzania ługu alias saletry". Zaspokajała więc zarówno zapotrzebowania płynące z użytkowania łaźni (ług - produkcja mydła, ale też środek do prania), jak i z zagrożenia tureckiego, tak silnie odczuwanego w naszej części Europy po bitwie pod Mohaczem (sporządzanie saletry wydaje się mało precyzyjnym sformułowaniem).
Rozwój przygródka nie tłumaczy jednak upadku rangi ulicy Zamkowej. Wyroby rzemieślnicze: siodła, buty, sukna, kożuchy (kupowane co roku dla poszczególnych urzędników i czeladzi) zamek musiał i tak nabywać w mieście.
Lokalizacja przygródka po północnej stronie wzgórza zamkowego była dość bezpieczna - nieco dalej znajdowały się obszerne rozlewiska Warty, utrudniające dostęp. W ten sposób powstał również dość łatwy do kontroli celnej "przesmyk" wiodący ku Bramie Grodzkiej miasta Sieradza. Sam przygródek był natomiast "podworcem", przez który należało przejść, aby dostać się do właściwego zamku.

Obszar zajęty przez sieradzki przygródek nie jest zbyt wdzięcznym terenem do badań archeologicznych. Zachodnia jego część została rozryta w latach 60., podczas regulacji koryta Żegliny, natomiast wschodnią obsadzono lasem. Grunty te są silnie podmokłe. A szkoda - z opisów pozostawionych przez szesnastowiecznych lustratorów wyłania się obraz w pełni nowożytnej zabudowy, prezentującej dość wysoki standard (podmurówki, otynkowane ściany, dachy kryte gontem) i posiadającej stosunkowo rozbudowany układ wnętrz, w pewnej mierze odpowiadający cechom drewnianej zabudowy miejskiej Sieradza w XIV i XV wieku, znacznie jednak je rozwijający. Pojawia się m.in. osiowa dyspozycja z sienią, choć chyba czasem jeszcze jako efekt rozbudowywania poszczególnych obiektów. Budynki te, w miarę niszczenia, były usuwane i zastępowane nowymi, co tłumaczyłoby informacje o wznoszeniu obiektów, znanych z poprzednich lat. Nie wszystkie okazywały się jednak równie przydatne, a ich ślady urywały się dość szybko.

Literatura
Przedstawione dane oraz interpretacje dotyczące przygródka sieradzkiego zamku zostały zebrane przez T. Olszackiego w jego książce: Tomasz Olszacki, Zamek królewski w Sieradzu. Dzieje - Badania - Architektura, Sieradz 2013. Dzieło to jest tym cenniejsze, że większość przytaczanych inwentarzy nie została dotychczas opublikowana, zaś autor dodatkowo przetłumaczył najstarsze z nich na język polski.
Nieco informacji na temat domniemanych "śladów archeologicznych" sieradzkiego przygródka przybliża w/w autor wraz z A. Andrzejewskim:
Aleksander Andrzejewski, Tomasz Olszacki, Sieradz poniżej "skarpy miejskiej" - wstęp do charakterystyki archeologicznej. Monografia archeologiczna, Łódź 2008
Istotną pozycję w poszukiwaniach na temat państwowych zamków i ich funkcjonowania stanowi rozprawa doktorska J. Pietrzaka - Janusz Pietrzak, Zamki i dwory obronne w dobrach państwowych prowincji wielkopolskiej, Łódź 2003; w ostatnim czasie autor ten wydał również książkę w całości poświęconą interpretacji inwentarzy zabudowy gospodarczej: tenże, Nowożytne budownictwo przemysłowe w dobrach biskupich na Mazowszu, Łódź 2013.
Dane o przygródkach zamków królewskich zebrała wstępnie M. Żemigała:
Maria Żemigała, Przygródki zamków królewskich w Wielkopolsce i na Kujawach w latach 1564-1565, "Rocznik Łódzki" t. 57 (2010)
A o ulicy Zamkowej/Grodzkiej tradycyjnie:
Urszula Sowina, Sieradz. Układ przestrzenny i społeczeństwo miasta w XV-XVI w., Warszawa-Sieradz 1991

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz